Aleja Marszałkowska

Strona projektu przekształcenia ulicy Marszałkowskiej w wielkomiejską aleję, autorstwa stowarzyszenia Forum Rozwoju Warszawy

Przesłanie

Często spotyka się obiegową opinię o rzekomym braku tradycji Warszawy, nieautentyczności naszego miasta powstałego ex nihilo, czy złośliwości o najbrzydszej stolicy Europy. Gdyby twierdzenia te były zgodne z rzeczywistością, trzeba by się pogodzić z faktami, jednak powyższe komentarze – mimo trafnego przecież zasygnalizowania wad i absurdów naszej stolicy – są krzywdzące, chociażby w kontekście niezaprzeczalnych osiągnięć: zrekonstruowania z popiołów zabytkowej części miasta i stworzenia w ostatnich latach jednego z najlepszych skyline’ów Europy, wraz z ogromnymi osiągnięciami w sektorze usługowo-finansowym.

Jednakże Warszawa jest nie tylko miastem odtworzonych z gruzów zabytków oraz nowoczesnych wieżowców. Posiada również trzecią, najbardziej przysłoniętą i zaniedbaną twarz metropolii okresu belle epoque. Niestety, to oblicze miasta nie zostało należycie docenione po 1945, a niektóre jego relikty uległy bezpowrotnemu zniszczeniu.

FRW, odwołując się do najlepszych tradycji Warszawy uważa za nieuchronną rewitalizację zaniedbanego Śródmieścia, przywrócenia mu burżuazyjnego oblicza okresu sprzed I wojny światowej tam, gdzie jest to możliwe, i uzupełnienia zabudowy współczesną architekturą najwyższej klasy tam, gdzie przywrócić przeszłości się nie da.

Ulica Marszałkowska jest kluczowym założeniem warszawskiego Śródmieścia. Stanowi łącznik stylistyczny między położonym na wschód od niej historycznym Traktem Królewskim i awansującymi powoli do rangi osi dzielnicy wieżowców ulicami Emilii Plater i Jana Pawła II. Dla spójności obrazu miasta konieczne jest, by historyczne i biznesowe centrum stolicy nie były wyabstrahowane od siebie przestrzennie, lecz powiązane. Temu służą kolejne projekty FRW: Plac Defilad, Plac Piłsudskiego, a obecnie Ulica Marszałkowska. Ich wspólnym celem jest połączenie rozerwanej tkanki miejskiej i ostateczne wyleczenie miasta ze straszliwych ran, jakie zadała mu Historia.

Zaprezentowaliśmy Państwu przykłady organizacji przestrzeni miejskiej na świecie. Jak widać, rozwiązania te mają charakter uniwersalny. Równie dobrze można skonstruować miasto przyjazne pieszemu w Chicago i w Istambule. Równie starannie wyglądają szpalery drzew w Paryżu i w Kownie. Doskonale zorganizowane są aleje w miastach niemieckich, które – podobnie jak Warszawa – utraciły bezpowrotnie większość zabudowy podczas wojny. Świetnie prezentują się miasta Hiszpanii, która przecież wkroczyła na ścieżkę zrównoważonego rozwoju gospodarczego oraz pospiesznej urbanizacji niewiele wcześniej niż Polska. Przykład Bydgoszczy wskazuje, że pomysłowe rozwiązania nieobce są i w naszym kraju.

Celem prezentacji było wykazanie, że dla niedbałości i tumiwisizmu urbanistycznego nie ma usprawiedliwienia. Nie stanowią go komunizm, carat, wojna, dekrety Bieruta, gierkowskie długi, recesja transformacyjna czy wciąż niezadowalający poziom rozwoju gospodarczego Polski. Te wszystkie okoliczności w jakimś stopniu wyjaśniają obecny opłakany stan ulicy Marszałkowskiej, ale nie mogą zapewnić wystarczającego alibi.

Podstawową przyczyną jest apatyczna akceptacja obecnego stanu i brak spójnej koncepcji jego zmiany. FRW dąży do zakończenia stanu owej degrengolady i przywrócenia najciekawszej części Śródmieścia mieszkańcom. W dalszej części prezentujemy środki, za pomocą których osiągniemy ten cel.