Forum Rozwoju Warszawy


Strona główna arrow Aktualności arrow Utracone szanse (nadzieje?) Marszałkowskiej 66
Utracone szanse (nadzieje?) Marszałkowskiej 66 PDF Drukuj E-mail
poniedziałek, 14 wrzesień 2009

Pod koniec sierpnia kamienicę położoną przy ul. Marszałkowskiej 66 oplotła pajęczyna rusztowań i remontowych folii. Przez krótki moment wszyscy miłośnicy przedwojennej Warszawy wstrzymali oddech w nadziei, że budynek owijany w remontowy „kokon” przeobrazi się w jego piękną, neogotycką wersję.

Przypomnijmy: budynek na rogu skrzyżowania ulic Marszałkowskiej i Wilczej został zbudowany w 1893 r., zaprojektowany przez architekta Stefana Szyllera jako kamienica dochodowa. Jest to jedna z kilku powstałych w tym okresie i przy tej ulicy neogotyckich czynszówek, by wymienić choćby budynki 68/70, 127, czy istniejący do dziś 72.  Po wojnie budynek odarto z gotyckich elementów. Dziś jedynie okienne ostrołuki trzeciej kondygnacji
i niektóre detale zauważalne w bramie kamienicy i jej studni przypominają o jej pierwotnej, znakomitej formie.

 


 

Niestety, krótka wizja lokalna pozwoliła ustalić, iż owijający dziś kamienicę „kokon” ma służyć wyłącznie remontowi dachu – zapewne w wyniku interwencji organów nadzoru budowlanego. Kamienica ta od dawna pozostawała w stanie faktycznej ruiny. Jakby kazano jej czekać, aż się zawali, by na jej miejscu postawić coś bardziej zyskownego (czytaj: wyższego).


A szkoda, bo renowacji przedwojennych kamienic trudno w Warszawie uświadczyć. W przeciwieństwie do innych miast Polski, których władze dostrzegły, jak wielki potencjał posiadają zwarte zespoły kamienic usytuowanych w centrach miast.


CAŁY NARÓD BUDUJE…

Miastem, które pierwszo dostrzegło związek pomiędzy zadbaną, odremontowaną wielkomiejską zabudową, a wizerunkiem miasta, jego charakterem i w konsekwencji także ilością turystów, był Szczecin. Już w 1992 r. rozpoczęto pierwsze renowacje mieszczańskiego budownictwa. Był to jednak dopiero początek całkowitej i kompletnej renowacji szczecińskiego Śródmieścia. 25 marca 1996 r. Rada Miasta Szczecina przyjęła uchwałę „Strategia Renowacji Śródmieścia Szczecina”, która pozwoliła na kompleksową renowację większości obszaru zabytkowego Śródmieścia, kwartał po kwartale, rok po roku. Większość inwestycji finansowano z budżetu miasta.

W 2005 r. władze miejskie Poznania przyjęły Program Renowacji Kamienic. W kolejnych latach budżetowych wydawano corocznie blisko 20 mln złotych (w 2007 r. -18) na remonty kamienic, będących wyłącznie miejską własnością. W 2007 r. kolejne 20 mln wyasygnowano odrębnie na rzecz kamienic pozostających we współwłasności lokalnych wspólnot mieszkaniowych i miasta.
 
Jednakże prymusem nowej polityki wobec kamienic jest Wrocław, w którym renowacja kamienic przybrała iście babilońską skalę. W 2007 r. władze miasta przygotowały „Program 100 kamienic”, które miały zostać odremontowane z funduszy miejskich. W tym celu wydano 20 mln złotych. Sukces programu sprawił, że w 2008 r. program poszerzono faktycznie o kolejne setki wrocławskich kamienic – w efekcie Wrocław do 2010 r. planuje odremontować 400 kamienic! W roku 2008 przeznaczono na ten cel z budżetu miasta prawie 100 mln złotych!


… A STOLICA CZEKA

Jak na tym tle wypada Warszawa? Niestety, nie jest dobrze.
W stolicy, która pomimo popowstańczych zniszczeń może poszczycić się całkiem sporą ilością wielkomiejskiej, kwartałowej zabudowy, kamienice zbyt często zarabiają jako wieszaki na reklamy, żeby myśleć o ich renowacji. Analiza Biuletynu Informacji Publicznej pokazuje, że w latach 2005-2008 w Warszawie powstał i był realizowany zaledwie jeden kompleksowy projekt remontów kamienic: Program Rewitalizacji Kamienic Praskich, z budżetem niemogącym nawet równać się z tymi przeznaczanymi na te same cele we Wrocławiu, czy Poznaniu – 2,01 mln PLN, z czego część pochodziła ze środków Unii Europejskiej, a z budżetu miasta – zaledwie 1,038 PLN. W ramach tego projektu udało się co prawda odremontować wartościowe zabudowania ul Ząbkowskiej, jednak nie trudno o spostrzeżenie, że to kropla w morzu potrzeb. Pozostałe renowacje finansowane ze środków publicznych realizowano w ramach programów rewitalizacyjnych poszczególnych dzielnic, w których remonty zabudowań mieszają się z wieloma innymi problemami, choćby takimi jak zagospodarowywanie lokali miejskich, rewitalizacja przestrzeni publicznych.

W ramach Lokalnego Programu Rewitalizacji Dzielnicy Śródmieście „wyróżniono” zaszczytem sfinansowania remontu kilku zaledwie kamienic! Na tej krótkiej liście znalazły się kamienice przy ul. Foksal 11, Nowym  Świecie 18/20, Krakowskim Przedmieściu 10 i 62, Alejach Jerozolimskich 59, ul. Bednarskiej 28/30, Krakowskim Przedmieściu 68/70 i synagoga przy ul. Twardej. W tej skali każda odremontowana kamienica zapewne cieszy podwójnie, jednak znów pojawia się uczucie sporego niedosytu. Najwyraźniej kamienice przy ul. Marszałkowskiej muszą jeszcze poczekać…

 

ALE JAK?

Czy stworzenie i przeprowadzenie programu renowacji kamienic dla szerszego obszaru jest procesem wymagającym specustaw, szczególnych rozwiązań administracyjnych, nadzwyczajnie wysokich dochodów miasta? Przykłady Szczecina, Wrocławia i Poznania pokazują, że nie, o czym wspominaliśmy już podczas kwietniowej prezentacji naszego projektu „Aleja Marszałkowska” (www.alejamarszalkowska.pl). W drugiej części artykułu spróbujemy ponownie przybliżyć tę tematykę.

 

Prześlij innym!  Prześlij innym!
powrót do początku strony

 

< Poprzedni   Następny >
Projekty

Plac Defilad - Koncepcja zagospodarowania nowego centrum Warszawy Plac Piłsudskiego - Nowa koncepcja uporzadkowania głównego placu stolicy Aleja Marszałkowska - Plan rozwoju i przemiany ulicy Marszałkowskiej
Nowości

sierpień 2010

Wnioski do planu rejonu Jazdowa

Porozumienie FRW z Tramwajami Warszawskimi

Dla kogo Świętokrzyska?








o nas -  kontakt -  rss