Forum Rozwoju Warszawy


Strona główna arrow Aktualności arrow Hańba Centralna
Hańba Centralna PDF Drukuj E-mail
czwartek, 11 luty 2010

W Warszawie można wskazać wiele miejsc, których musimy się wstydzić, ale chyba najbardziej haniebny jest Dworzec Centralny. Według PKP, za dwa lata ma się to zmienić. To znana prawda: Dworzec Centralny jest symbolem warszawskich zaniedbań. Z powodu architektury? Nie. Na taką opinię zapracowały narastające latami brud i chaos, smród i zaniedbanie, postępująca z roku na rok dewastacja Dworca. Fatalne wrażenie wywiera upstrzenie budynku reklamami i budami niczym z trzeciego świata .

Według zapowiedzi PKP wiosną 2010 zacznie się dwuletni remont Dworca. Termin rozpoczęcia prac wydaje się bardzo optymistyczny, bo na razie – jak informuje PKP - został tylko ukończony projekt I etapu modernizacji. Na zlecenie PKP S.A. wykonało go Towarzystwo Projektowe G. Niwiński, J. Porębski.

Według właściciela, prace będą kosztowały ok. 22 mln złotych. Nie będzie to zatem generalny remont, a raczej lifting, ale wygląda na to, że został on dość solidnie zaplanowany i może przynieść dobre skutki.


Projekt I etapu modernizacji Dworca Centralnego, Towarzystwo Projektowe G. Niwiński, J. Porębski (materiały prasowe)

Elewacji zostanie przywrócony oryginalny wygląd. Hala ma zostać wyczyszczona, a płyty elewacyjne - wymienione. Spod 30-letniego brudu ponownie wyłonią się granitowe posadzki i okładziny, ściany z marmuru „Biała Marianna” oraz surowe betonowe tynki z płukanego żwiru, typowe dla stylu modernistycznego.

Wyremontowane zostanie wnętrze. Niestety, zagracenie hali operacyjnej dużą liczbą chaotycznie rozstawionych pawilonów nie wydaje się dobrym rozwiązaniem. Na pewno pozytywnie należy się odnieść do pomysłu doprowadzenia podziemnych korytarzy do porządku.

Nie tylko architektura

Optymistyczne jest też to, że oprócz zmian architektonicznych właściciel obiektu ma się wziąć za poprawę zarządzania. PKP narzuci najemcom obiektów usługowych jednolitą formę obiektów i szyldów, zaplanuje rodzaje usług w danym miejscu, a także zakaże przyrządzania dań w podziemiach. Będzie tam można sprzedawać tylko gotowe produkty. Dla nozdrzy pasażerów będzie to znaczna ulga, a dla nas wszystkich ciekawy przykład całościowego podejścia do zmian; oprócz decyzji czysto architektonicznych pojawiają się też pomysły znane dotychczas w Warszawie tylko z galerii handlowych.


Projekt I etapu modernizacji Dworca Centralnego, Towarzystwo Projektowe G. Niwiński, J. Porębski (materiały prasowe)

Na jakość przestrzeni w której przebywamy takie rozwiązania mają co najmniej tak duży wpływ jak architektura. Przecież o jakości miejsca, o jego postrzeganiu decyduje nie tylko sam projekt architektoniczny, lecz również to, co się później w danym obiekcie dzieje. Przypadek Dworca Centralnego pokazał, że to późniejsze „dzianie się” może nawet zdominować w percepcji społecznej wizerunek miejsca – obiekt projektowany jako nowoczesny i okazały z czasem stał się synonimem dziadostwa.

I dlatego, jeśli nie chcemy aby Centralny po oskrobaniu z naleciałości zarósł ponownie, trzeba poprawić zarządzanie obiektem.

Nowe życie socmodernizmu

Mimo dyskusyjnej koncepcji wykorzystania przestrzeni w głównej hali, w projekcie widoczny jest szacunek dla idei architekta – twórcy obiektu. Po projekcie odrestaurowania CeDeTu, czyli Domu Towarowego Smyk i kulturalnych remontach Dworca Ochota i Śródmieście jest to kolejny pozytywny przykład podejścia współczesnych inżynierów do spuścizny PRLowskiej architektury modernistycznej, nieraz z przekąsem nazywanej socmodernizmem.

Dworzec Centralny projektu arch. Arseniusza Romanowicza to dobra architektura. Szczególnie udana jest koncepcja wielkiej przeszklonej hali z charakterystycznym dachem. Można natomiast mieć zastrzeżenia do pośpiechu, w którym projektowano budowlę. Jak wspominał nieżyjący już Romanowicz, projekty były przekształcane jeszcze w trakcie procesu budowy, co zmuszało inżynierów do karkołomnych przeróbek "za pięć dwunasta".


Jeden z peronów Dworca Centralnego (foto: filosssografia)
 

Można mieć również poważne zastrzeżenia co do urbanistycznych rozwiązań zastosowanych w otoczeniu Dworca: do braku zieleni, do "wyobcowania" obiektu, do jego oderwania od pierzei ulic, do koncepcji bunkrowatego "zamknięcia się w sobie" i odwrócenia od miasta. Wpływa to negatywnie na jego postrzeganie przez mieszkańców i użytkowników. Temat ten rozwiniemy w przyszłości.

Natomiast bezsensowne jest uważanie za "wadę" takich - skądinąd prawdziwych - faktów jak te, że Dworzec Centralny był elementem komunistycznej propagandy sukcesu, że otwierał go Gierek i że przygotowano w nim salonik dla Breżniewa. Nie ma to przecież nic wspólnego z oceną budynku pod kątem jego architektury.

Przez lata Dworzec wpisał się w pejzaż miasta i wyrobił sobie w Warszawie pozycję miejsca centralnego nie tylko z nazwy. Od 1975 roku wyrosło co najmniej jedno pokolenie, które nie kojarzy budynku z epoką jego powstania, lecz z własnymi wspomnieniami i wręcz nie wyobraża sobie Warszawy bez tego obiektu.


Jeden z peronów Dworca Centralnego (foto: filosssografia)

Należy wreszcie rozróżnić oryginalne zamierzenie autorskie od tego, co się później stało z tym obiektem. Nie było przecież celem projektanta „udekorowanie” Dworca wątpliwymi ozdobami, które można złośliwie nazwać „kostiumem lat dziewięćdziesiątych”. Tak samo jak nie było zamierzeniem Zygmunta Stępińskiego wybudowanie u zbiegu Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich statywu do ekranu z reklamami, zasłoniętego pomarańczową okleiną (kiedyś zwanego pawilonem "Cepelii").

Zapowiadana renowacja "Centralniaka" ma szanse na nowo pokazać urodę socmodernizmu, tym bardziej, że PKP zapowiada jednocześnie reanimację straszliwie zapuszczonego Dworca Wschodniego.

Nie cieszmy się za wcześnie

Jednak to już koniec dobrych wiadomości. PKP informuje, że jeszcze w bieżącym roku ogłosi międzynarodowy, dwuetapowy konkurs architektoniczny na „drugi etap przemian dworca”. Pod tym hasłem kryje się kontrowersyjny pomysł zburzenia całej naziemnej części obecnego gmachu i wybudowania w tym miejscu zupełnie nowego budynku.

Można mieć poważne wątpliwości co do sensowności projektu. PKP ma w Warszawie wystarczająco dużo terenów, na których może zarobić. Dziwi, że w przedsiębiorstwie tym nie pojawiają się dążenia do tego, aby objąć międzynarodowym konkursem urbanistycznym należące do tej firmy ogromne, nie zagospodarowane tereny na obszarze całego miasta. Tymczasem wyremontowany - ale w pełni nadający się do użytku obiekt - ma iść pod kilof.


"Warszawa Centralna" (foto: grzechool , forum SkyscraperCity) 

Dotychczasowe "osiągnięcia architektoniczne" PKP w postaci Dworca Wileńskiego czy Łodzi Fabrycznej pozwalają wątpić w to, czy odpowiadająca za nieruchomości kolejowe spółka jest w stanie stworzyć coś doskonalszego niż tandetną przybudówkę supermarketu, wykonaną z najtańszych materiałów.

Jeszcze bardziej kontrowersyjne jest poddawanie Dworca 22-milionowemu liftingowi bezpośrednio przed jego rozbiórką. Budzi to obawy z jednej strony o realność całego zamierzenia, a z drugiej o rozsądne gospodarowanie funduszami publicznymi.

A zatem wszystkie opisane zmiany są tylko „I etapem,” tymczasowym rozwiązaniem, które ma oszczędzić Warszawie wstydu w czasie mistrzostw EURO2012. Docelowo budynek projektu Arseniusza Romanowicza ma zniknąć z powierzchni ziemi tak, jak wcześniej inne obiekty warszawskiego modernizmu: Supersam i pawilon Chemii.


Podziemia dworca - stan dzisiejszy (foto: grzechool , forum SkyscraperCity)   

Trudno się zgodzić z tym pomysłem, który idzie w zupełnie odwrotnym kierunku niż opisane wcześniej zamierzenia. Miejmy nadzieję, że „I etap” dojdzie do skutku. Reformatorski zapał PKP może zaś zaspokajać na bieżąco, prowadząc - po wyremontowaniu Dworca - takie rutynowe działania, jak czyszczenie posadzek, mycie okien i wymiana żarówek. Od czasu do czasu może nawet uprzątnięcie fekaliów z torowisk. Będzie to z pewnością zmiana dostrzegalna, radykalna i korzystna wizerunkowo.

Wtedy będzie można mieć nadzieję, że dzisiejsza Hańba Centralna objawi warszawiakom swoje prawdziwe, dawne oblicze i zamieni się w Dumę Stolicy.

 

Prześlij innym!  Prześlij innym!
powrót do początku strony

 

< Poprzedni   Następny >
Projekty

Plac Defilad - Koncepcja zagospodarowania nowego centrum Warszawy Plac Piłsudskiego - Nowa koncepcja uporzadkowania głównego placu stolicy Aleja Marszałkowska - Plan rozwoju i przemiany ulicy Marszałkowskiej
Nowości

sierpień 2010

Wnioski do planu rejonu Jazdowa

Porozumienie FRW z Tramwajami Warszawskimi

Dla kogo Świętokrzyska?








o nas -  kontakt -  rss