Forum Rozwoju Warszawy


Strona główna arrow Aktualności arrow Betonowy kolaż
Betonowy kolaż PDF Drukuj E-mail
niedziela, 18 lipiec 2010

Trzeba to przyznać z ręką na sercu – warszawskie ulice są w opłakanym stanie. I nie chodzi tu o dziury w jezdni (których dzięki weekendowym remontom jest coraz mniej) – wszak jezdnia nie ani jedynym ani najważniejszym elementem ulicy. Rzecz tyczy się tego co dookoła: nawierzchni chodników, miejsc parkingowych, zieleni… Sytuacja ta urąga podstawowej estetyce, jaką powinny się cechować przyjazne ludziom przestrzenie publiczne. Dlaczego tak jest i jak to zmienić?

 

Do wyboru do koloru

Idąc do pracy czy spacerując po warszawskich ulicach, spójrzmy co jakiś czas pod nogi. Czasem jest to niezbędne, by utrzymać równowagę – to znak że trafiliśmy na wciąż dość popularny, standardowy chodnik z płyt betonowych, mający lekko licząc kilkadziesiąt lat. Oczywiście bez remontów, co spowodowało, że płyty bujają się bądź są popękane na setki kawałków. Na takim chodniku nietrudno się przewrócić, trudno natomiast skupić się na czymś innym, na przykład podziwianiu architektury czy witryn sklepowych. Takich przypadków jest w Warszawie coraz mniej, choć trend zmian trudno uznać za pozytywny.

W większości przypadków bowiem, połamane płyty nie są zastępowane nowymi. Na ich miejsce pojawia się ulubiona przez drogowców kostka betonowa, hit lat dziewięćdziesiątych. Betonowe klocki wcale nie są wielką oszczędnością, są natomiast brzydkie i uciążliwe – utrudniają chociażby ruch wózkom. Często są też nieudolnie położone, wkrótce więc nierównością nie ustępują starym betonowym płytom. Na dodatek, kostka posiada dziesiątki wzorów, z czego skwapliwie korzystają projektanci, dając nam wypróbować każdego z nich. W efekcie, nawierzchnia zmieniać się może co kilkadziesiąt metrów. Co gorsza, najbrzydsze z tych wzorów zdają się być najpopularniejsze wśród decydentów. Wśród prostokątów, falek, heksów i innych form, prym wiedzie więc kostka typu Behaton, o frywolnym kształcie kokardki. Pół biedy, gdy trafia ona na podmiejskie uliczki czy parkingi przy hipermarketach – czyli tam, gdzie jej naturalne miejsce. Niestety, doszło już do tego, że wyparła ona inne nawierzchnie m.in. na ul. Świętokrzyskiej, w ścisłym centrum miasta…

Dostrzec należy próby przełamania dominacji kostki betonowej. Oprócz kilku przykładów restauracji zabytkowego bruku (na przykład na jezdniach ul. Poznańskiej czy Okrężnej na Sadybie) mamy chodniki historyzujące (jak nowe Krakowskie Przedmieście) czy bardziej współczesne, jak choćby na ul. Marszałkowskiej. Zrealizowano tu oryginalny projekt chodnika z granitowej kostki i płyt. Niestety, harmonia nie potrwała długo – oto inwestor nowego budynku pod numerem 89. postanowił urządzić chodnik przed wejściem po swojemu. Jest kamień, ale znów nie ma konsekwencji w nawierzchni. Takich przykładów, z użyciem najróżniejszych wzorów i kolorów, kamienia, betonu czy bruku jest w Warszawie mnóstwo. I nic w tym złego, gdyby tylko zachować pewien umiar. Dobra zasada mówi, że wrażenia estetyczne powinny się zmieniać co kilka minut. Szkoda że w przypadku stołecznych chodników tak trudno jest jej przestrzegać.

 

Pierwsza jaskółka

Nie jest jednak tak źle aby nie mogło być gorzej. Trzeba zatem zastanowić się: co zrobić aby było lepiej? Być może problem, który dostrzega coraz więcej osób, doczeka się w końcu rozwiązania. Pierwszą jaskółką okazują się być uchwały Komisji Dialogu Społecznego (KDS), złożonych z przedstawicieli organizacji pozarządowych. Komisje „transportowa” (przy Biurze Koordynacji Inwestycji i Remontów w Pasie Drogowym) tekst uchwały (.pdf) i „architektoniczna” (przy Biurze Architektury i Planowania Przestrzennego) tekst uchwały (.pdf) wezwały władze miasta do opracowania standardów nawierzchni chodników. Uchwały określają również pożądany typ nawierzchni w zależności od rangi obszaru czy ulicy. Jest to krok naprzód w dyskusji nad systematyzacją warszawskich chodników i ich estetyką – uchwała sugeruje nie tylko ograniczenie chaosu przez wprowadzenie katalogu materiałów. Postuluje również stosowanie materiałów znacznie lepszych niż dotychczas, ograniczając użycie kostki betonowej do minimum. Komisje zwracają również uwagę na obszary zabytkowe i reprezentacyjne, wymagając na nich indywidualnych projektów nawierzchni i najwyższej jakości materiałów.

 

Droga ku pięknym chodnikom?

Głos Komisji Dialogu Społecznego w tej sprawie to jednak dopiero pierwszy krok. Najważniejsze jest teraz by doprowadzić do umocowania prawnego standardów nawierzchni – uchwały KDS nie są bowiem wiążące. Teraz inicjatywa należy do miasta. Miejskie biura powinny odnieść się do propozycji i opracować szczegółowy katalog określający z czego i gdzie może być wykonany chodnik. Taki dokument, w randze prawa miejscowego, obowiązywałby nie tylko władze miejskie, ale również inwestorów prywatnych. Oczywiście, samo istnienie prawa nie sprawia że jest ono bezwzględnie przestrzegane, ale – co widać na przykładzie uchwalonych niedawno standardów rowerowych – jest milowym krokiem ku rozwiązaniu problemu.

Sporządzając katalog nawierzchni, należałoby pójść jeszcze nieco dalej. Chodnik bowiem, z czego by nie był zrobiony, nie będzie pełnił swej roli jeśli zawłaszczą go parkujące samochody. Tworząc standardy projektowe, trzeba wyraźnie podkreślić, że chodnik i parking to przestrzenie rozłączne. Dobrym pomysłem jest organizacja parkowania w zatokach, o nawierzchni innej niż chodnik – schludnie i czytelnie dla wszystkich użytkowników. Zaś dla ochrony przed niepokornymi kierowcami, standardy przewidywać powinny również wzory słupków i innych wygrodzeń.
Powstaje zatem spójna wizja estetycznej przestrzeni publicznej warszawskich ulic. Trzeba tą wizję ubrać w zapisy prawne i egzekwować – a efekty powinny niebawem stać się widoczne. Może już niedługo doczekamy się chwili, gdy narzekanie na warszawskie chodniki będzie po prostu nie na miejscu?

autor: miki/frw

 

Prześlij innym!  Prześlij innym!
powrót do początku strony

< Poprzedni   Następny >
Projekty

Plac Defilad - Koncepcja zagospodarowania nowego centrum Warszawy Plac Piłsudskiego - Nowa koncepcja uporzadkowania głównego placu stolicy Aleja Marszałkowska - Plan rozwoju i przemiany ulicy Marszałkowskiej
Nowości

sierpień 2010

Wnioski do planu rejonu Jazdowa

Porozumienie FRW z Tramwajami Warszawskimi

Dla kogo Świętokrzyska?








o nas -  kontakt -  rss